Cztery starty, cztery medale i cztery tytuły Mistrza Europy. Paweł po raz kolejny udowodnił, że sport nie zna granic, a marzenia można zamieniać w rzeczywistość dzięki determinacji, pracy i pasji. Podczas Mistrzostw Europy Masters 2026 w Šamorínie Paweł Krupiński zapisał kolejną wyjątkową kartę w historii polskiego i europejskiego pływania.
Tegoroczne Mistrzostwa Europy Masters były dla Pawła wydarzeniem szczególnym. Zawody zgromadziły aż 2342 uczestników, a wśród nich znalazł się również reprezentant Polski startujący w klasie S21.
Paweł wystartował czterokrotnie i za każdym razem stawał na najwyższym stopniu podium.
Zdobył cztery złote medale:
🥇 50 m stylem klasycznym
🥇 100 m stylem klasycznym
🥇 200 m stylem klasycznym
🥇 50 m stylem motylkowym
Tym samym cztery razy usłyszał najważniejsze słowa, na które każdy sportowiec czeka z ogromnymi emocjami — Mistrz Europy.
Cztery starty, cztery zwycięstwa
Za każdym z tych medali kryją się godziny treningów, wysiłku, koncentracji i konsekwentnego pokonywania własnych ograniczeń. Tym razem wysiłek przyniósł wyjątkowy rezultat — komplet zwycięstw i cztery historyczne tytuły zdobyte dla Polski.
Dla Pawła nie były to jednak tylko kolejne zawody i kolejne medale.
— To były piękne Mistrzostwa i cudowny sportowy czas. Dla mnie bardzo szczególny — podkreśla.
Każdy dzień przynosił nowe doświadczenia, spotkania z zawodnikami z różnych krajów, nowych rywali i kolejne sportowe wyzwania.
Sport bez barier
Mistrzostwa w Šamorínie miały dla Pawła jeszcze jeden, niezwykle ważny wymiar. Były dowodem na to, że sport może być przestrzenią prawdziwej integracji i inkluzji.
Obecność zawodników z zespołem Downa w tak dużym międzynarodowym wydarzeniu jest ważnym krokiem w kierunku przełamywania kolejnych barier — nie tylko sportowych, ale również społecznych.
Inkluzja nie była tutaj jedynie hasłem. Była częścią sportowej rzeczywistości.
Paweł swoją postawą pokazuje, że osoby z zespołem Downa mogą z powodzeniem rywalizować na arenie międzynarodowej, realizować ambitne cele i osiągać wyniki, które budzą podziw.
Cztery złote medale zdobyte podczas jednych mistrzostw są tego najlepszym przykładem.
Kolejna karta historii
Sukces Pawła ma znaczenie nie tylko dla niego samego. To także ważny moment dla polskiego i europejskiego pływania osób z zespołem Downa.
Kolejna bariera została pokonana. Kolejny krok został wykonany.
Cztery tytuły Mistrza Europy są nie tylko powodem do sportowej dumy, ale także symbolem tego, jak wiele można osiągnąć, kiedy talent spotyka się z ciężką pracą, determinacją i wsparciem innych.
A tego wsparcia podczas mistrzostw Pawłowi zdecydowanie nie brakowało.
„Dziękuję za kciuki i dobre fluidy”
Za sukcesem każdego sportowca stoi również grupa ludzi, którzy wierzą, wspierają i dodają sił w trudnych momentach. Paweł nie zapomina o wszystkich, którzy podczas mistrzostw trzymali za niego kciuki.
Dziękuje za wsparcie, dobre słowa i pozytywną energię, która towarzyszyła mu każdego dnia.
Bo choć medale zawisły na jego szyi, radość z tego sukcesu jest znacznie większa.
To sukces Pawła, ale również wszystkich tych, którzy byli razem z nim na tej sportowej drodze.
A przed nami… Węgry!
Sportowa historia Pawła na tym się nie kończy.
Za rok przed nim kolejne wielkie wyzwanie — Mistrzostwa Świata Masters na Węgrzech.
Pozostaje mieć nadzieję, że będą one kontynuacją pięknej idei zapoczątkowanej podczas zawodów w Šamorínie i że zawodnicy z zespołem Downa ponownie będą mogli stanąć na starcie razem z innymi uczestnikami tego wyjątkowego wydarzenia.







